Kto nie by?, niech si? nie wypowiada….
WIele jest osób, które wypowiadaj? si? a temat
Woodstocku negatywnie, nie maj?c o nim poj?cia. Mam 24 lata, na co dzie? pracuj? w biurze /takie zycie/, ale systematycznie je?d?? na Woodstock. Jest to niesamowite prze?ycie, niesamowity kllimat, muza, ludzie. Szczerze powiem, ?e przez ca?y rok czekam na t? imprez?. Uderza mnie zawsze widok ludzi na co dzie? mieszkaj?cych w ?arach, którzy przychodz? sobie w sobot? ca?ymi rodzinkami, z dzie?mi w wózkach, poogl?da? jak si? bawi? ludzie na "Przystanku". Bez agresji, z zaciekawianiem stoj? ko?o poguj?cej m?odzie?y. Przystanek Jezus obok obozu
Hare Krischna…, wsz?dzie jedno?? i przyja??
WIedz?, ?e nic im nie grozi /wbrew panuj?cej opinii/. No, bo niby co mo?e "grozi?". Ale cóz, to s? przewa?nie opinie ludzi, którzy nie bywaj? na "Przystanku", a jak wiadomo ci zawsze wszystko wiedz? "najlepiej". Jest taka prawda, ?e je?li kto? chce dosta? w ryj /za przeproszeniem/, to mo?e dosta? oboj?tnie gdzie. Na Przystanku te?. Ale to juz inna kwestia.
?a?uj? kilku rzeczy.
Po pierwsze: ?e "Przystanek
Woodstock" jest tylko raz w roku,
Po drugie: ?e nie brakuje debili, którzy znajd? zawsze co? na Jurka,
Po trzecie: jeszcze raz to, co po pierwsze.
To tyle
Pozdrawiam
(http://muzyka.onet.pl/terazrock/1,84,8,2748538,8723665,696027,0,forum.html)
si ça peut t'aider…